Dnia 11 stycznia 2015 roku warszawska Ósemka wzięła udział w 23 Finale Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. 11 wolontariuszy kwestowało w celu uzbierania środków na diagnostykę pediatryczną, onkologiczną ,kardiochurugiczną oraz godną opiekę ludzi w podeszłym wieku, suma jąką zdołali uzbierać na ten szczytny cel wynosi 3000 zł.Pomimo trudnych warunków atmosferycznych, silnego wiatru i niskiej temperatury dzielnie wypełnialiśmy naszą misję przez 10 godzin.

Cieszymy się niezmiernie że mogliśmy wziąć udział w akcji z tak wspaniałym celem, wrażenia mamy przednie i zapowiadamy chęć działania w przyszłości.

 

SAM 1343

SAM 1212SAM 1264

SAM 1268

Druhny i Druhowie,
w dniu 6 września 2013 roku w Piotrkowie Trybunalskim, podczas zbiórki założycielskiej podjęliśmy decyzję o zawiązaniu Szczepu. Wszystkie nasze drużyny wyrosły z tej samej Ósemkowej tradycji i nawiązują w swoich zwyczajach i obrzędach do stylu działania powstałej 4 listopada 1981 roku pierwszej Ósemki. Środowiska Ósemkowe na przestrzeni kilkudziesięciu lat były i są nadal silnie reprezentowane w Hufcu Piotrkowskim. Potrzeba zawiązania szczepu jest uzasadniona przede wszystkim tym, że w ciągu ostatniego, kilkuletniego okresu wznowiło działalność i powstało kilka drużyn oraz Gromada zuchowa, które czerpią z tradycji i dorobku Ósemki. Uważamy, za celowe i bardzo potrzebne, zarówno dla Hufca Piotrkowskiego jak i dla naszych środowisk, stworzenie wspólnej ich reprezentacji w strukturach Szczepu.

                Chcemy aby zawiązany przez nas Szczep był związkiem silnych i niezależnych środowisk, z których każde jest w stanie prowadzić samodzielną działalność w miejscu i w terenie swojego działania. Podstawowymi celami jakie chcemy osiągnąć zakładając Szczep jest wzmocnienie naszych drużyn w działaniu metodą harcerską i stworzenie harcerskiej wspólnoty środowisk ósemkowych.


Wyjątki z rozkazu Komendanta Hufca Piotrków Trybunalski nr L8/2013 z dnia 11 października 2013r

1. Zarządzenia i informacje

1.1. Zarządzenia

1.1.1 Działając na podstawie § 49 Statutu ZHP i Ordynacji Wyborczej ZHP, zgodnie z uchwałą Komendy Hufca ZHP Piotrków Tryb. z dnia 5 października 2012r., zwołuję na dzień 9 listopada 2013r Zjazd Sprawozdawczy Hufca ZHP Piotrków Trybunalski. Zjazd rozpocznie obrady o godz. 10.00 w lokalu KH ZHP w Piotrkowie Tryb., ul. Sienkiewicza 7

 5.2. Powołania i rozwiązania szczepów, związków drużyn

5.2.1. Decyzją Komendy Hufca z dnia 5 października 2013r. powołuję Szczep Drużyn Ósmych „Harc” w skład, którego wchodzą następujące drużyny i Gromada:

- 8 PDH „Trop” im. W. Puchalskiego

- 8 DH „Trop” im. W Puchalskiego z Warszawy
- Próbna PDHS przy Specjalnym Ośrodku Szkolno-Wychowawczym
- 8 GZ „Zwierzątkowo” 

 

Jesteśmy dziś wszyscy świadkami tworzącej się na naszych oczach jednostki Związku Harcerstwa Polskiego - Szczepu Drużyn Ósmych Harc. Historia harcerstwa w Piotrkowie Trybunalskim sięga początku ubiegłego wieku, a co za tym idzie, stawia nas w roli strażników, pielęgnujących historię wielu pokoleń harcerskich. O historii nie można zapominać, gdyż stanowi ona o naszej tożsamości. Czerpiąc z doświadczeń naszych poprzedników musimy jednak patrzeć w przyszłość. Tą przyszłością jest z całą pewnością nasz nowo powołany Szczep.
Mam nadzieję, a wręcz jestem głęboko przekonany, że gromadząc się wokół wspólnej idei jaką stał się nasz Szczep, już w niedalekiej przyszłości będziemy zbierać owoce będące zaczynem na kolejne lata trwania harcerstwa w naszym piotrkowskim Hufcu. 

W dniach 16-18 listopada odbył się X Europejski Memoriał im.gen. Stanisława Maczka w piłce nożnej , w Warszawie . W turnieju brały udział zespoły z Polski a także z Białorusi i Ukrainy, żeńskie i męskie, zarówno w kategorii 10-15 jak i OPEN. W Memoriale wzięliśmy udział już po raz trzeci, niestety ostatni raz ponieważ Memoriał był planowany tylko na dekadę (10 lat). W tym roku wystawiliśmy trzy zespoły do gry w piłkę nożną:

-"Łosie" numer identyfikacyjny 360 - grupa A - kategoria 10-15 ;

-"Wiewiórki" numer identyfikacyjny 500 - grupa H (damska) - kategoria 10-15;

-"Szakale" numer identyfikacyjny 490 - grupa E - kategoria OPEN. 

W piątek Memoriał rozpoczął  uroczysty apel na pl. Inwalidów w Warszawie, po meldunku zespołów przyszedł moment, na który wszyscy niecierpliwie czekali a mianowicie na losowanie grup. Po apelu organizatorzy mieli dla osób zebranych na placu niespodziankę, w związku z tym że tegoroczny Memoriał jest już tym ostatnim przygotowali jubileuszowy tort z okazji dekady imprezy.

Po apelu udaliśmy się do miejsca noclegowego, gdzie po zameldowaniu i zakwaterowaniu udaliśmy się na halę sportową, która mieściła się w szkole w której śpimy, by móc zapoznać się bliżej z piłką. 

Następnego dnia w sobotę na boisku rywalizowały ze sobą zespoły z kategorii 10-15.

"Łosie" swoją  przygodę z piłką zaczęły o godzinie 9:00 , zagrali 2 mecze:x memorial1

1) Łosie: VI PWMDW "Jungi" Mława 1:3;              

2) Łosie : Reprezentacja Hufca ZHP Milanówek 4:2.

Nasze Dziewczyny zaczęły rozgrywki o godzinie 15:05, zagrały 4 mecze:

1) Wiewiórki : 160 WDSH "Silva" 0:3;

2) Wiewiórki : 172 DH "Czeneka"3  1:2;

3) Wiewiórki : VII PWG "Jungi" Szczep Drużyn przyparafialnych 1:0;

4) Wiewiórki : Szczep "Watra" w Zalesiu Górnym 0:4.

Niestety Łosie ani Wiewiórki nie wyszły z grupy.

W niedzielę rozgrywały się mecze kategorii OPEN. Szakale by wyjść z grupy musieli wygrać dwa mecze, i tak się też stało.

1) Szakale : 7 WDW FC "Wędrówkowicze"  Warszawa Mokotów 5:1;

2) Szakale : Hufiec harcerzy im. Powstania Warszawskiego 3  2:1.

Ćwierćfinał:

1)Szakale : 11 DHSiW "Zielono-Czarni" Błonie 2:0.

Szakale awansowali do półfinału.

Półfinał:

1) Szakale :13 RDW "Czarna Trzynastka" 0:4

Niestety Szakalom nie udało się awansować do finału, ale za to mieli okazję zająć trzecie miejsce.

1) ) Szakale : ZHP Łódź-Widzew "Rekiny parkietu" 0:3.

Pomimo wielkich nadziei, na 16 zespołów Szakalom udało się zająć 4 miejsce. Jest to dla Szakali wielki wyczyn, pierwszy raz udało się im tak daleko zajść. x memorial4

Skład:

Wiewiórki:

Natalia, Zuzanna, Barbara, Justyna, Małgosia, Patrycja, Weronika.

Łosie:

Chudy, Krystian, Maciek, Patryk, Tosiek, Michał, Adam.

Szakale:

Czechu, Tosiek, Michał, Dzban, Kuba, Misza.

Wielkie podziękowania dla wszystkich uczestników Memoriału za  poświęcenie, grę fair- play, determinację w grze. Dla Nas jesteście mistrzami swojego formatu i tak trzymajcie dalej. B-R-A-W-O dla Naszych mistrzów!!!

x memorial2x memorial3

 

muzeum220 października 2012 udaliśmy się do Muzeum Powstania Warszawskiego, mieszczącego się przy pl. Grzybowskim w Warszawie. W muzeum zostaliśmy oprowadzeni przez Panią Anię, przewodnika muzeum, a także byłą Panią harcmistrz ZHP.

Wycieczka z przewodnikiem była świetną lekcją historii, mieliśmy okazję przysłuchiwać się biciu serca muzeum, przyglądać się opaskom powstańczym a także odwiedziliśmy starą powstańczą drukarnię, zobaczyliśmy jak ludzie  przemieszczali się kanałami, próbowaliśmy rozpoznać budynki z przed i po Powstania Warszawskiego, wiele z nich już dziś niestety nie istnieje. Warszawa przed Powstaniem była nazywana drugim Paryżem, była pięknym miastem, zupełnie nie podobnym do tego w dzisiejszych czasach.

Po zakończonej lekcji przez Panią Przewodnik przyszedł czas na sprawdzenie wiadomości harcerzy za pomocą gry po muzeum.  Zastępy miały za zadanie zdobyć fanty, które umożliwiały im dotarcie na następne punkty, czekały na nich takie zadania jak: odnalezienie w ciemnych kanałach człowieka, wskazanie prawidłowej plakietki danego batalionu, przyniesienie karteczek z wodą do szpitala. Po zakończonej grze spotkaliśmy się pod prawdziwym samolotem LIBERATOR B-24J, spod którego przeszliśmy na zewnątrz muzeum obok wozu bojowego "KUBUŚ". Zawiązaliśmy krąg pod muzeum, a następnie udaliśmy się w drogę powrotną do domu.

muzeum3muzeum1

W dniach 28-30 września uczestniczyliśmy w II Manewrach Sprawnościowych zorganizowanych przez Harcerski Związek Drużyn 54-tych oraz Komendę Hufca ZHP Piotrków i Komendę Miejską Państwowej Straży Pożarnej w Piotrkowie. Przez 3 dni rywalizowaliśmy z 5 patrolami na trasie harcerskiej, mieliśmy okazję sprawdzić się w konkurencjach min. w pożarnictwie, wysokościówce, strzelaniu z ostrej amunicji, pływaniu, szermierce, paintballu, sprawności umysłu, jeździe na Quadach.
Manewry odbyły się w Piotrkowie Trybunalskim a także na bazie HZD 54 w Skotnikach. Naszą przygodę rozpoczęliśmy 28 września, na pierwszym punkcie przy strzelnicy myśliwskiej. Po zameldowaniu się i krótkiej rejestracji, wzieliśmy udział w konkurencji strzelania. Strzelanie odbyło się na dwóch strzelnicach, w jednej mieliśmy do czynienia z wiatrówką, w drugiej zaś z bronią z ostrą amunicją. Po zakończeniu konkurencji przejechaliśmy na miejsce zakwaterowania, powszechnym środkiem transportu a mianowicie autobusem. Po dojechaniu do miejsca zakwaterowania, mieliśmy chwilę na rozlokowanie w "majestatycznym" korytarzu szkoły przy ul. Targowej. Po rozlokowaniu się i odprawie patrolowych udaliśmy się całą Ósemką na basen przy ulicy Belzackiej.
Tam 2 osoby z naszego patrolu, a mianowicie Tosiek i Chudy, wzięły udział w konkurencjach pływackich i wykazali się swoją świetną umiejętnością  pływania. Reszta osób z naszego patrolu, i nie tylko, dopingowała pływaków z widowni mieszczącej się nad torami pływackimi. Po wspólnym powrocie do szkoły mieszczącej się przy ulicy Targowej, mieliśmy czas na zrobienie kolacji, zaś patrolowi udali się na odprawę, gdzie organizatorzy wyjaśnili wszelkie szczegóły i zagwostki, które męczyły patrolowych i opiekunów ekip.
Drugi dzień manewrów rozpoczęła pobudka o godzinie 6:00, niestety takie wyjazdy mają to do siebie że trzeba wcześnie wstawać i nie marudzić. Po szybkim śniadaniu i doprowadzeniu patrolu do porządku, ruszyliśmy podbijać miasto i rozmieszczone na nim punkty.

Pierwszym naszym punktem była szermierka, która była prowadzona przez grupę specjalizującą się w szermierce historycznej - Dragonów z Piotrkowa. Po krótkiej prezentacji i bardzo skróconym kursie szermierki przystąpiliśmy do działania. Mieliśmy do czynienia z dwoma zadaniami: pierwsze - ochrona VIPa, czyli członka patrolu ze związanymi nogami przed atakującymi ich profesjonalistami, drugie - polegało na jak najszybszym wyeliminowaniu trzech szermierzy. Obydwie konkurencje były na czas. (Brawa dla dh.Czecha, który sam bezproblemowo w zawrotnym tempie wyeliminował szermierzy Dragonów). Drugim naszym punktem było pożarnictwo, które odbywało się na Placu Pofranciszkańskim. Konkurencja ta, tak samo jak poprzednia była na czas. W wyznaczonym składzie 5-cio osobowym mieliśmy jak najszybciej rozłożyć linię wężową, tak aby ugasić palący się samochód i strącić 3 pachołki. Tuż przed startem mieliśmy już strategię, która zaowocowała całkiem niezłym czasem 2:16. Hasło bez którego nie można było się obejść by odkręcić wodę i ugasić pożar brzmiało "Główna linia wody gotowa, woda na przód", ale niestety jak nam wiadomo język polski mowa trudna nasz rozdzielaczowy krzyknął "Główne gówno gotowe, gówno na przód". Po pożarnictwie przyszedł czas na ZUS, dla niewiedzących, to nie miało nic wspólnego  z rachunkami, ubezpieczeniami, OC i AC itp.. Z parkingu ZUS-u mieliśmy się przedostać na boisko szkolne liceum nr 3, przy ulicy Armii Krajowej, część z nas udała się na pieszo a dwójka miała zaszczyt jechać karetką na sygnale do miejsca zdarzenia. Mieliśmy trzy przypadki którymi trzeba było się zająć: odcięta dłoń u małego chłopca, wytrzewienie oraz złamanie otwarte nogi i uraz głowy. Naszym mężczyznom bardzo się spodobał przypadek z otwartym złamaniem nogi, przy którym trzeba było zsunąć spodnie ich ukochanej dh.od herbatki, tak aby móc opatrzyć właściwie ranę.
Przy kąpielisku "Słoneczko"  czekał na Nas kolejny punkt i niepozorny ponton. Punkt ten miał na celu sprawdzenie zorganizowania i umiejętność  współpracy miedzy członkami patrolu, którzy we czwórkę, wspólnie wiosłując musieli jak najszybciej pokonać wyznaczoną trasę. Ponton hmm... każdy myślał z nas że pójdzie Nam z nim łatwo, jednak myliliśmy się, ponton okazał się być bestią, która przy najmniejszym podmuchu wiatru zmieniała swój kierunek, jak i także przy nieznacznym ruchu wiosłem też oddawał się swawoli. Nasza walka z pontonem przy pierwszym podejściu trwała aż 13 minut, ale dzięki determinacji Tosia czas ten przerodził  się w 5 minut.
Następny punkt: wysokościówka - punkt znajdujący się na terenie huty Hortensja. Na tym punkcie musieliśmy przełamać nasz strach i wykonać zadania którego elementem był m.in. zjazd po linie z wysokości 40m. Do tego zadania zostały wyznaczone trzy osoby: Basia, Kuba i Tosiek. Niezmiernie podekscytowani udaliśmy się za druhami w głąb starej huty. Pierwszą częścią naszego zadania na tym punkcie był przejazd na "komandosa" głową do przodu na wysokości ok.20m., drugą częścią naszego zadania był zjazd z dachu huty z wysokości 40m. Cała ta przeprawa poszła nam niesamowicie sprawnie, osiągnęliśmy najlepszy czas w tej konkurencji.  A tak po za tym chłopcy (Kuba i Tosiek) wykazali się niezmierną zawziętością, kto na ich miejscu podjął by się takiego zadania bez majtek na tyłku.
Następnym naszym punktem była siła umysłu.
Ten punkt odbył się w harcówce 54 przy ul. Wysokiej i trochę różnił się od pozostałych.  Musieliśmy wykazać się bystrością umysłu i logicznym myśleniem. Mieliśmy styczność z klockami JENGA, zagadkami z zapałek oraz z układankami z drewnianych klocków.
Po odbyciu tych konkurencji zostaliśmy  przewiezieni do bazy harcerskiej HZD54 w Skotnikach. Tam po rozstawieniu swoich namiotów i zjedzeniu obiadu wszyscy udaliśmy się na wspólne ognisko, podczas którego mieliśmy okazję się zintegrować i jeszcze lepiej poznać.
Po ognisku odbyły się dwa INO sprawdzające orientację w terenie. Na pierwszym INO musieliśmy korzystając z radia nakierowywać naszych szukających tak aby odnaleźli lampiony porozstawiane po lesie, w drugim zaś za pomocą kompasu mieliśmy wyznaczyć odpowiednie azymuty, które nakierowywały nas na następne lampiony.
Wieczorem zaczął padać dreszcz a cisza nocna rozpoczęła się o północy. Następnego dnia po pobudce o 6:30, krótkiej toalecie i zjedzeniu śniadania zostaliśmy przyporządkowani do jednej z grup. W tych grupach udaliśmy  się na trzy różne konkurencje podczas których ze sobą rywalizowaliśmy. Pierwszą z nich był tunel z dymem. Uczestnicy musieli założyć maskę przeciwgazową i wejść do namiotu wypełnionego czarnym, drażniącym dymem. Ich zadaniem było wyciągniecie uwięzionej tam osoby poszkodowanej (oczywiście był to manekin MIECIU, który musi się zawsze wpakować w jakieś tarapaty). Drugą konkurencją były rozgrywki paintballowe, zaś trzecią wyczerpujący tor przeszkód, który pokonaliśmy z czasem 6:54.
Na trasie harcerskiej zajęliśmy  1 miejsce, 2 miejsce 36DH JANTAR, 3 miejsce zaś ekipa ze Zgierza - 17 ZODH "SOKOŁY".
Uważamy wyjazd za udany, możemy się poczuć jak  zwycięscy olimpijscy, tak samo manewry jak i Olimpiada odbywają się co 4 lata.